Kolagen to najobficiej występujące białko w ludzkim ciele. Odpowiada za około jedną trzecią całej masy białkowej organizmu i tworzy coś w rodzaju rusztowania, które trzyma tkanki w ryzach. Znajdziesz go w kościach, ścięgnach, chrząstkach, ścianach naczyń krwionośnych, a przede wszystkim w skórze, gdzie stanowi zdecydowaną większość jej suchej masy. To właśnie od niego zależy, czy skóra sprawia wrażenie jędrnej i napiętej, czy raczej zaczyna się wiotczeć.
Co kolagen właściwie robi w skórze
Wyobraź sobie skórę jako materac. Sprężynami są w tym porównaniu włókna kolagenowe, ułożone w skórze właściwej w gęstą, splecioną sieć. To one nadają skórze wytrzymałość i sprawiają, że nie rozciąga się bez końca. Obok kolagenu pracuje elastyna, białko odpowiadające za sprężystość, czyli zdolność skóry do powrotu do kształtu po rozciągnięciu. Kiedy szczypiesz skórę na dłoni i szybko wraca na miejsce, to zasługa właśnie tego układu.
Kolagen współdziała też z kwasem hialuronowym, który wiąże wodę i wypełnia przestrzeń między włóknami. Razem tworzą strukturę gładką, napiętą i dobrze nawodnioną. Dopóki tej sieci jest dużo i jest nieuszkodzona, skóra wygląda młodo niejako z automatu. Problem zaczyna się wtedy, gdy włókien ubywa albo gdy zaczynają się rwać.
Dlaczego kolagenu ubywa z wiekiem
Produkcja kolagenu nie utrzymuje się przez całe życie na tym samym poziomie. Szczyt przypada na młodość, a mniej więcej od dwudziestego piątego roku życia jego wytwarzanie zaczyna stopniowo słabnąć. Szacuje się, że po tym momencie ubywa orientacyjnie około jednego procenta kolagenu rocznie, choć to wartość poglądowa i u każdego przebiega nieco inaczej. Jednocześnie istniejące włókna z czasem twardnieją i tracą elastyczność.
U kobiet proces przyspiesza w okresie menopauzy, co wiąże się ze spadkiem estrogenów, które wspierają produkcję kolagenu. Efekt tego wszystkiego widać gołym okiem: skóra robi się cieńsza, pojawiają się drobne linie, a potem głębsze zmarszczki, owal twarzy traci wyrazistość. To naturalny etap, nie choroba. Ale tempo tych zmian nie zależy wyłącznie od kalendarza.
Co przyspiesza utratę kolagenu
Część czynników, które niszczą kolagen, mamy pod kontrolą. Największym pojedynczym winowajcą jest słońce. Promieniowanie UV wnika w głąb skóry i uruchamia enzymy rozkładające włókna kolagenowe, a przy okazji generuje wolne rodniki, które dodatkowo je uszkadzają. To zjawisko określa się mianem fotostarzenia i odpowiada za sporą część zmian, które kojarzymy z upływem lat. Skóra chronicznie wystawiona na słońce starzeje się szybciej niż ta osłonięta.
Do tego dochodzi kilka innych rzeczy warto opisanych osobno, bo każda działa własnym mechanizmem:
- Palenie papierosów zmniejsza dopływ tlenu do skóry i upośledza syntezę kolagenu, przez co skóra palaczy często jest bardziej matowa i wcześniej pomarszczona.
- Cukier i glikacja to proces, w którym cząsteczki cukru przyłączają się do białek, w tym kolagenu, usztywniając włókna i pozbawiając je elastyczności. Dieta obfitująca w cukry proste sprzyja temu zjawisku.
- Przewlekły stres i niedobór snu podnoszą poziom kortyzolu, który w nadmiarze nie sprzyja regeneracji skóry.
- Zanieczyszczenie powietrza zwiększa stres oksydacyjny i również obciąża struktury podporowe skóry.
Żaden z tych czynników nie działa z dnia na dzień. Ich siła bierze się z tego, że sumują się przez lata.
Jak realnie wspierać skórę
Skoro największym wrogiem kolagenu jest słońce, najskuteczniejsza rzecz, jaką możesz zrobić, jest zarazem najprostsza. Codzienna ochrona przeciwsłoneczna, także w pochmurne dni i zimą, to bez przesady jeden z niewielu nawyków o udowodnionym wpływie na starzenie skóry. Krem z filtrem nie cofnie zmian, ale spowalnia powstawanie nowych i chroni to, co masz. Zimą, gdy skórę dodatkowo obciąża mróz i suche powietrze, warto poznać zasady dbania o skórę zimą.
Liczy się też to, co jesz. Organizm potrzebuje budulca do produkcji kolagenu, a tym budulcem są aminokwasy z białka oraz witamina C, która jest niezbędnym kofaktorem w procesie jego syntezy. Dieta uboga w witaminę C realnie upośledza wytwarzanie kolagenu, co w skrajnej postaci widać w szkorbucie. Dlatego warzywa i owoce bogate w witaminę C, odpowiednia ilość pełnowartościowego białka oraz ogólnie zróżnicowany jadłospis pracują na korzyść skóry bardziej niż niejeden kosmetyk. Ta sama dbałość o dietę i sen przekłada się zresztą nie tylko na cerę, lecz także na pielęgnację włosów. Do tego dochodzi sen, w czasie którego zachodzi regeneracja, oraz rzucenie papierosów, jeśli palisz.
Suplementy kolagenowe: co wiemy, a czego nie
Tu potrzebna jest szczerość, bo temat obrósł marketingiem. Kiedy zjadasz kolagen w proszku czy w kapsułce, układ pokarmowy rozkłada go na mniejsze fragmenty, peptydy i pojedyncze aminokwasy, tak samo jak każde inne białko z posiłku. Organizm nie transportuje ich potem prosto do zmarszczek. To ważne, bo obala intuicję, że „zjedzony kolagen odkłada się w skórze”.
Jednocześnie w ostatnich latach pojawiły się badania nad hydrolizowanymi peptydami kolagenowymi, w których część uczestników zgłaszała poprawę nawilżenia czy elastyczności skóry. Wyniki bywają obiecujące, ale trzeba je czytać ostrożnie. Wiele z tych badań było niewielkich, krótkich albo finansowanych przez producentów suplementów, a metodologia bywała różna. Nie ma tu mocnego, jednoznacznego konsensusu, który pozwalałby obiecywać konkretny efekt. Suplement kolagenowy uznaje się ogólnie za bezpieczny dla większości zdrowych dorosłych, ale nie jest to udowodniony sposób na cofnięcie zmarszczek i nie zastąpi ochrony przeciwsłonecznej ani dobrej diety. Jeśli chcesz go wypróbować, traktuj to jako eksperyment bez gwarancji, a przy chorobach przewlekłych czy w ciąży wcześniej porozmawiaj z lekarzem.
Zabiegi, które oddziałują na kolagen
W gabinetach dermatologii estetycznej wykorzystuje się procedury, które celują w pobudzenie skóry do produkcji własnego kolagenu, zamiast dostarczać go z zewnątrz. Do takich metod należą między innymi lasery frakcyjne, mikronakłuwanie, radiofrekwencja, mezoterapia skóry czy niektóre peelingi. Ich wspólny mechanizm polega na kontrolowanym, drobnym uszkodzeniu skóry, po którym uruchamia się naprawa i odbudowa włókien. Osobną grupą są retinoidy stosowane miejscowo, czyli pochodne witaminy A, które w badaniach wykazują wpływ na produkcję kolagenu.
To zabiegi o różnej sile działania, kosztach i przeciwwskazaniach, a ich efekty i bezpieczeństwo zależą od indywidualnej sytuacji. Decyzję o którymkolwiek z nich warto podjąć po konsultacji z dermatologiem, a nie na podstawie reklamy.
Najczęstsze pytania
Od kiedy spada produkcja kolagenu? Orientacyjnie od około dwudziestego piątego roku życia produkcja zaczyna stopniowo maleć. To proces powolny i płynny, a nie nagła zmiana z dnia na dzień.
Czy krem z kolagenem odbuduje skórę? Cząsteczka kolagenu jest zbyt duża, żeby w prostej formie wniknąć głęboko w skórę z kremu. Takie kosmetyki mogą nawilżać i wygładzać powierzchnię, ale nie uzupełniają kolagenu w skórze właściwej.
Co szkodzi kolagenowi najbardziej? Na pierwszym miejscu jest słońce, a zaraz za nim palenie papierosów i dieta bogata w cukry proste. To czynniki, na które masz realny wpływ.
Czy da się zatrzymać utratę kolagenu? Całkowicie nie, bo to naturalny element starzenia. Można natomiast spowolnić jej tempo przez ochronę przed słońcem, zdrową dietę, sen i unikanie używek.
Ten artykuł ma charakter ogólnoinformacyjny i nie stanowi porady medycznej. W sprawie suplementacji, zabiegów estetycznych czy problemów skórnych skonsultuj się z lekarzem lub dermatologiem.
