Bezpieczne wakacje ze zwierzakiem

Zabrać go ze sobą czy zostawić pod dobrą opieką? To pytanie wraca co roku, mniej więcej wtedy, gdy rezerwujesz nocleg i zdajesz sobie sprawę, że w planach jest ktoś jeszcze. Nie ma jednej dobrej odpowiedzi, bo wszystko zależy od tego, jaki jest twój pupil, dokąd jedziecie i jak wygląda sam wyjazd. Pies, który uwielbia auto i nowe zapachy, to zupełnie inny przypadek niż kot, dla którego już przenosiny do sąsiedniego pokoju są dramatem.

Kiedy warto zabrać, a kiedy odpuścić

Zwierzę zabiera się tam, gdzie będzie mile widziane i gdzie faktycznie odpocznie razem z tobą. Wypad w góry z psem, który kocha marsze, długi pobyt w domku nad jeziorem, spokojna agroturystyka, to sytuacje wręcz stworzone dla czworonoga. Gorzej, gdy celem jest zwiedzanie miasta w upale, cały dzień poza noclegiem i wieczory w restauracjach, do których psa nie wpuszczą. Wtedy pupil częściej się męczy, niż bawi.

Koty to osobny rozdział. Większość z nich jest przywiązana do terytorium, nie do człowieka, i znosi podróż gorzej niż samotność we własnym domu z kimś, kto codziennie wpada je nakarmić. Więcej o ich przywiązaniu do terytorium piszemy przy okazji tematu kota w mieszkaniu. Bywają też stany, w których lepiej zostać: zwierzę chore, w podeszłym wieku, po operacji, w ciąży albo panicznie bojące się jazdy. Uczciwa ocena, czy wyjazd to dla pupila przygoda czy udręka, jest ważniejsza niż twoje pragnienie, żeby go mieć przy sobie.

Przygotowania przed wyjazdem

Wyjazd zaczyna się na długo przed spakowaniem bagażnika, na wizycie u weterynarza przed podróżą. Podstawą jest aktualne szczepienie przeciwko wściekliźnie i ogólny przegląd zdrowia, przy okazji którego warto uzupełnić ochronę przed kleszczami i pchłami, bo w sezonie i w terenie jest ich znacznie więcej. Jeśli zwierzę bierze leki albo bywa chorowite, to moment, żeby dopytać lekarza o wszystko przed drogą.

Wyjazd za granicę, w obrębie Unii Europejskiej, ma jasne, sztywne wymogi i lepiej dopełnić ich z zapasem czasu. Zwierzę musi być oznakowane mikroczipem, i to on musi być wszczepiony przed szczepieniem na wściekliznę, inaczej szczepienie nie liczy się do podróży. Potrzebny jest też europejski paszport dla zwierząt, wystawiany przez uprawnionego weterynarza, w którym wpisuje się dane zwierzęcia, numer czipa i historię szczepień. Jest jeszcze jeden szczegół, o którym łatwo zapomnieć: po pierwszym szczepieniu przeciw wściekliźnie trzeba odczekać co najmniej 21 dni, zanim ruszy się w drogę. Kto załatwia paszport na tydzień przed wyjazdem, może się nie wyrobić.

Nigdy nie zostawiaj zwierzęcia w zaparkowanym aucie na słońcu, nawet na kilka minut i nawet z uchyloną szybą. Wnętrze nagrzewa się błyskawicznie, temperatura w środku potrafi w kilkanaście minut przekroczyć 50°C, a to prosta droga do udaru cieplnego i śmierci. Jeśli musisz wyjść, ktoś zostaje przy zwierzęciu albo zabieracie je ze sobą.

Do tego dochodzą kraje o dodatkowych wymaganiach. Przy podróży z psem do Finlandii, Irlandii, Malty czy Norwegii konieczne jest odrobaczenie przeciwko tasiemcowi, wykonane przez weterynarza i wpisane do paszportu w okienku od 24 do 120 godzin przed wjazdem. Zasady bywają aktualizowane, więc kierunek egzotyczniejszy niż sąsiednie kraje UE warto sprawdzić u weterynarza z wyprzedzeniem.

Podróż samochodem

Luźno biegający po kabinie pies to zagrożenie dla wszystkich w aucie, także przy gwałtownym hamowaniu, gdy staje się pociskiem. Zwierzę zabezpiecza się na czas jazdy, szelkami samochodowymi wpiętymi w pas, transporterem przypiętym pasami albo kratą oddzielającą bagażnik. Który sposób wybierzesz, zależy od wielkości pupila, ale sama zasada nie podlega negocjacji.

Przy dłuższej trasie planuj przerwy mniej więcej co dwie, trzy godziny, żeby pies mógł się rozprostować, napić i załatwić. Woda podróżna i składana miska powinny być pod ręką, nie na dnie bagażnika. Karm lekko i raczej po dojeździe, bo pełny żołądek plus ruch auta to przepis na mdłości. A najważniejsze powtórzę raz jeszcze: w nagrzanym aucie zwierzę zostać nie może.

Nocleg przyjazny zwierzętom

Nie każdy hotel czy pensjonat przyjmuje zwierzęta, a ci, którzy przyjmują, mają swoje zasady, więc telefon przed rezerwacją oszczędza rozczarowania na miejscu. Dopytaj o dopłatę za pupila, o to, czy można zostawić go samego w pokoju, i czy w okolicy jest gdzie go wyprowadzić. Filtr „przyjazne zwierzętom” w serwisach rezerwacyjnych zawęża wybór, ale i tak warto potwierdzić szczegóły bezpośrednio, bo bywają rozbieżności.

Apteczka i akcesoria

Osobna torba dla zwierzaka porządkuje pakowanie i sprawia, że w razie potrzeby wszystko masz w jednym miejscu. Zanim wrzucisz ją do bagażnika, sprawdź, czy jest w niej to, co naprawdę bywa potrzebne w drodze i na miejscu:

  • Karma i przysmaki w ilości na cały pobyt, najlepiej ta sama co w domu, żeby nie fundować zwierzęciu rewolucji żołądkowej.
  • Woda i składana miska oraz miska na jedzenie, plus zapas wody na samą drogę.
  • Smycz, obroża lub szelki, adresówka z aktualnym numerem telefonu, przydatna, gdyby pupil się zgubił.
  • Worki na odchody, ręcznik i coś do sprzątania, bo wypadki w podróży się zdarzają.
  • Legowisko lub znajomy koc ze swoim zapachem, który pomaga zwierzęciu odnaleźć się w nowym miejscu.
  • Apteczka: opatrunki, bandaż, środek odkażający, pęseta na kleszcze, ochrona przeciw kleszczom i pchłom oraz stałe leki zwierzęcia, jeśli takie przyjmuje.

Warto też mieć zapisany numer i adres najbliższej lecznicy weterynaryjnej w okolicy celu podróży. Szukanie jej w panice, wieczorem, w nieznanym mieście to ostatnie, czego chcesz w razie kłopotu.

Aklimatyzacja na miejscu

Po dojeździe daj pupilowi ochłonąć, zanim rzucicie się w wir atrakcji. Pokaż mu miejsce, rozłóż jego koc i miski w stałym punkcie, pozwól obwąchać teren na spokojnie. Trzymanie znanego rytmu karmienia i spacerów robi tu ogromną różnicę, bo w obcym otoczeniu przewidywalność uspokaja. Pierwszego dnia lepiej odpuścić sobie długie wyprawy i dać zwierzęciu poczuć, że nowe miejsce jest bezpieczne. Reszta wakacji pójdzie wtedy znacznie łatwiej. Podobne zasady spokojnej aklimatyzacji sprawdzają się zresztą także w podróży z małym dzieckiem.

Czy na krótki wyjazd lepiej zabrać zwierzę czy zostawić?

Przy jednym, dwóch dniach często spokojniej dla zwierzęcia jest zostać w domu pod opieką kogoś zaufanego, zwłaszcza w przypadku kotów. Sama podróż i aklimatyzacja bywają dla niego większym stresem niż krótka nieobecność właściciela.

Jak pomóc psu, który źle znosi jazdę autem?

Pomaga stopniowe przyzwyczajanie, od krótkich przejażdżek, jazda na pusty żołądek i dobre zabezpieczenie, które ogranicza ślizganie się po kabinie. Jeśli pies wymiotuje albo panikuje mimo tego, porozmawiaj z weterynarzem, bo istnieją bezpieczne środki łagodzące, które on może dobrać.

Co zrobić, gdy zwierzę zgubi się na wakacjach?

Największą szansę na szybki powrót daje aktualny mikroczip z poprawnymi danymi w bazie oraz adresówka z numerem telefonu. Na miejscu od razu powiadom okoliczne lecznice i schroniska, bo tam najczęściej trafiają znalezione zwierzęta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *