Najpiękniejsze miasta Włoch poza Rzymem

Rzym przyćmiewa wszystko wokół. Koloseum, Watykan, Fontanna di Trevi — trafiają na każdą listę i słusznie. Problem w tym, że przez ten blask łatwo przeoczyć, że Włochy to kilkanaście regionów, z których każdy przez wieki był osobnym światem, z własną kuchnią, dialektem i architekturą. Zjedź z utartego szlaku, a odkryjesz kraj znacznie bogatszy niż jedno miasto.

Poniżej sześć miejsc, które zasługują na uwagę tak samo jak stolica. Niektóre znasz z pocztówek, inne mogą być zaskoczeniem. Łączy je jedno — żadne nie jest tłem dla Rzymu, każde broni się samo. A jeśli europejskie miasta Cię wciągną, kolejnym pomysłem na wyjazd może być podróż do Portugalii.

Florencja — renesans, który wciąż oddycha

Florencja to miasto, w którym narodził się renesans, i widać to na każdym rogu. Nad dachami góruje katedra Santa Maria del Fiore, a jej ceglana kopuła to dzieło Filippa Brunelleschiego — konstrukcja, która w XV wieku wydawała się niemożliwa, a stoi do dziś bez wewnętrznego rusztowania. Można wejść na samą górę, po wąskich schodach między dwiema powłokami kopuły, i spojrzeć na miasto z wysokości.

Drugi powód, dla którego ludzie tu przyjeżdżają, to galeria Uffizi — jeden z najważniejszych zbiorów sztuki renesansu na świecie. Wiszą tu dzieła Botticellego, Leonarda, Rafaela. Bilety rozchodzą się szybko, więc rezerwuj z wyprzedzeniem, jeśli nie chcesz stracić poranka w kolejce. Poza muzeami sama Florencja jest do chodzenia — most Ponte Vecchio obwieszony sklepikami złotników, kawiarnie na placach, zapach skóry z warsztatów rzemieślniczych.

Wenecja — miasto na wodzie

Wenecja nie ma ulic w zwykłym sensie. Zamiast nich są kanały, mostki i wąskie zaułki, w których nawet z mapą się gubisz — i to jest częścią zabawy. Centrum to plac św. Marka z okazałą bazyliką ozdobioną złotymi mozaikami i Pałacem Dożów, dawną siedzibą władzy republiki. Nieopodal, nad Canale Grande, wygina się most Rialto — najstarsza i najbardziej rozpoznawalna przeprawa w mieście.

Gondola to klisza, ale rejs bywa naprawdę przyjemny, jeśli wybierzesz spokojniejsze kanały z dala od głównego ruchu. Prawdziwa Wenecja zaczyna się kilka przecznic za placem św. Marka, w cichych dzielnicach, gdzie mieszkańcy robią zakupy i suszą pranie nad wodą. Rano, zanim przypłyną wycieczki jednodniowe, miasto należy prawie wyłącznie do nich.

Neapol — chaos, morze i najlepsza pizza

Neapol dzieli ludzi. Jest głośny, zatłoczony, momentami zaniedbany — i absolutnie żywy. To tutaj narodziła się pizza w formie, którą znamy, i margherita jedzona w rodzinnej pizzerii na starówce smakuje inaczej niż gdziekolwiek indziej: cienki, elastyczny spód, świeże pomidory, mozzarella, bazylia. Nic więcej nie trzeba.

Neapol jest też idealną bazą wypadową. Kilkadziesiąt minut pociągiem dzieli go od Pompejów — rzymskiego miasta zasypanego popiołem podczas wybuchu Wezuwiusza w 79 roku naszej ery i dzięki temu zachowanego w niesamowitym stanie. Spaceruje się tu po prawdziwych ulicach, wchodzi do domów i łaźni. Sam Wezuwiusz wciąż stoi nad zatoką i można podejść pod jego krater, a widok z góry obejmuje cały Neapol i okoliczne wyspy.

Bolonia — kulinarna stolica z podcieniami

Bolonia rzadko trafia na pierwsze listy, a szkoda, bo to jedno z najbardziej urokliwych miast północy. Ma dwa przydomki: „uczona”, bo działa tu najstarszy uniwersytet w Europie, założony w 1088 roku, oraz „tłusta”, z powodu kuchni. To stąd pochodzi sos ragù, tortellini i mortadela.

Miasto jest ceglane, ciepłe w kolorze, a jego znakiem rozpoznawczym są portyki — kilometry krytych podcieni ciągnących się wzdłuż ulic, dzięki którym przejdziesz pół Bolonii w deszczu z suchą głową. Nad dachami sterczą dwie średniowieczne wieże, Asinelli i Garisenda, obie mocno pochylone. Na tę wyższą można wejść i spojrzeć na czerwone morze dachów.

Werona — miasto Romea i Julii

Werona żyje trochę w cieniu literatury. To tutaj Szekspir umieścił akcję „Romea i Julii”, i choć kochankowie byli zmyśleni, miasto skrzętnie pielęgnuje legendę — jest nawet dom z balkonem, pod który ustawiają się kolejki zakochanych. Ale Werona ma znacznie więcej do zaoferowania.

W samym centrum stoi rzymska Arena — amfiteatr starszy od Koloseum, świetnie zachowany, w którym do dziś odbywają się letnie spektakle operowe pod gołym niebem. Siedzieć na kamiennych stopniach wieczorem, gdy zaczyna się przedstawienie, to przeżycie osobnej klasy. Poza tym Werona jest po prostu ładnym miastem do włóczęgi, z placami, rzeką Adygą i mostami, a leży wygodnie po drodze między Wenecją a jeziorem Garda.

Siena i Toskania — średniowiecze między winnicami

Na koniec Toskania, region łagodnych wzgórz, cyprysów i winnic Chianti. Jej sercem jest Siena — jedno z najlepiej zachowanych średniowiecznych miast Włoch. Uliczki zbiegają się tu do placu Piazza del Campo, muszlowatego w kształcie, na którym dwa razy w roku rozgrywa się Palio, szalony wyścig konny między dzielnicami.

Nad placem góruje wieża Torre del Mangia, a katedra w Sienie, obłożona pasami białego i czarnego marmuru, należy do najpiękniejszych we Włoszech. Sama Toskania zasługuje na kilka dni z autem — po drodze mijasz miasteczka na wzgórzach, winnice i widoki, które wyglądają jak z obrazu. San Gimignano ze swoimi wieżami czy Pienza to naturalne przystanki.

Które miasto wybrać na jaki wyjazd

Jeśli wahasz się, od czego zacząć, ta ściąga porządkuje sprawę. Każde z miast ma inny charakter i pasuje do innego rodzaju podróży. Włoskie starówki świetnie sprawdzają się na krótki city break — podobnie zresztą jak weekend w Krakowie.

Miasto Czym słynie
Florencja Kolebka renesansu, kopuła Brunelleschiego, galeria Uffizi
Wenecja Kanały, plac i bazylika św. Marka, most Rialto
Neapol Ojczyzna pizzy, baza do Pompejów i Wezuwiusza
Bolonia Kuchnia północy, portyki, najstarszy uniwersytet Europy
Werona Rzymska Arena, opera, legenda Romea i Julii
Siena Średniowieczna starówka, Piazza del Campo, brama do Toskanii

Praktyczne wskazówki

Po północy Włoch podróżuje się wygodnie pociągiem — Florencja, Wenecja, Bolonia i Werona leżą na jednej linii szybkiej kolei i skoki między nimi zajmują od kilkudziesięciu minut do dwóch godzin. Bilety kupione wcześniej bywają tańsze. Neapol jest nieco na uboczu, ale też dobrze skomunikowany, a Toskania to jedyne miejsce z tej listy, gdzie auto naprawdę się przydaje, bo najładniejsze zakątki leżą między miastami. Sprawne pociągi i wcześniejsze bilety to zresztą podstawa, gdy planujesz tanie podróże po Europie.

Zwiedzanie zaczynaj wcześnie. Najsłynniejsze muzea i place po południu zamieniają się w tłum, więc poranek to Twój sprzymierzeniec. Do kościołów wchodzi się z zakrytymi ramionami i kolanami — miej pod ręką coś na wierzch, bo inaczej możesz zostać zawrócony u wejścia. I nie zjadaj obiadu tam, gdzie kelner zaczepia turystów przed lokalem; wystarczy odejść dwie ulice od głównego placu, żeby zapłacić mniej i zjeść lepiej.

Najczęstsze pytania

Które miasto najlepsze na pierwszy raz poza Rzymem?

Florencja. Jest kompaktowa, pełna sztuki, łatwa do zwiedzania pieszo i dobrze skomunikowana z resztą kraju. Z niej wygodnie dorzucisz Sienę i Toskanię albo skok do Wenecji.

Da się połączyć kilka z tych miast w jednym wyjeździe?

Owszem. Klasyczna trasa to Wenecja — Bolonia — Florencja, wszystkie na jednej linii kolejowej. Neapol łączy się naturalnie z południem, a Werona wpada po drodze między Wenecją a jeziorami.

Ile dni potrzeba na Florencję?

Dwa pełne dni pozwalają zobaczyć katedrę, Uffizi i poczuć miasto bez pośpiechu. Jeśli chcesz dorzucić wycieczkę do Toskanii, dodaj jeszcze jeden lub dwa.

Czy warto jechać do Neapolu, skoro ma opinię chaotycznego?

Zdecydowanie. Neapol wymaga trochę czujności jak każde duże miasto, ale nagradza autentycznością, jedzeniem i bliskością Pompejów oraz Wybrzeża Amalfi. Dla wielu podróżnych to najbardziej zapadające w pamięć miejsce we Włoszech.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *